Biuro Nędzy Straszliwej na Biednym Powiślu

Tak mieszańcy biednego przed wojną, a obecnie modnego Powiśla nazywali działającą tu instytucję filantropijną. Jej oficjalna nazwa brzmiała: Biuro Informacji o Nędzy Wyjątkowej. Tu można było dowiedzieć się o przypadkach ubóstwa i zorganizować pomoc konkretnym osobom lub całym rodzinom.

Cyprian Lachnicki

Instytucja powstała w 1870 z inicjatywy społecznika, Cypriana Lechnickiego, kolekcjonera, dyrektora Szkoły Rysunkowej i Muzeum Sztuk Pięknych w Warszawie (obecnie Muzeum Narodowe), któremu pod koniec życia przepisał swoją kolekcję malarstwa, grafiki i sztuki użytkowej.

Siedziba początkowo mieściła się przy Jasnej 4, w prywatnym mieszkaniu jednej z członkiń biura. W działalności brało udział kilkanaście tzw. dam dobroczynnych, ale też zakonnic z położonego przy Tamce Zgromadzenia zakonnego Sióstr Miłosierdzia, nazywanych szarytkami. Szarytki zostały sprowadzone do Warszawy w XVII w. przez królową Ludwikę Marię Gonzagę, by nieść pomoc bezdomnym i chorym, szczególnie w okresach wielkich epidemii.

W latach 30. XX w. w zarządzie instytucji zasiadało wielu znanych ówcześnie filantropów: Bronisław Gozdawa-Jankowski, Jan Saryusz Bielski i Antoni hr. Sobański. W tym czasie instytucja przeniosła się na Tamkę, bowiem Powiśle było zagłębiem skrajnej biedy, co zresztą kilka dekad wcześniej świetnie opisał w „Lalce” Bolesław Prus. Nowy budynek w duchu modernizmu zaprojektował Stanisław Marzyński, który stworzył ciekawą elewację z szarej cegły, z którą kontrastowały długie, tynkowane na biało pasma okien. W nowej siedzibie znalazły się: ambulatorium, gabinet dentystyczny, kuchnia, stołówka, świetlica dla dzieci i dorosłych i noclegownia dla kobiet poszukujących pracy.

Do zadań biura należały rachunkowość, przyjmowanie środków od darczyńców, zbieranie adresów ubogich, ocenianie ich sytuacji materialnej i co ciekawe – moralności, bowiem pomoc przeznaczona była dla osób bez szemranej reputacji i bez nałogów. Ta ocena moralna spotykała się z wieloma trudnościami. Niełatwo było ocenić powód ubóstwa i czy ono w ogóle istnieje. Istniało ryzyko manipulacji i chęci wyłudzenia pieniędzy. Siostry odwiedzały niekiedy nawet dwa tysiące domów rocznie, przeprowadzając rozmowy i wnikliwie obserwując potrzebujących.

Osoby zaangażowane w pracę instytucji roznosiły również datki i tu stosowano pewne zaskakujące dziś ułatwienie: w prasie publikowano adresy osób potrzebujących, żeby ewentualni dobroczyńcy mogli im pomóc bez pośrednictwa biura. Rzecz niewyobrażalna w dzisiejszych czasach i przywodząca na myśl mroczne scenariusze pełne.

Podczas okupacji hitlerowskiej budynek przejęły siostry Urszulanki, które wydawały bezpłatne obiady. W Powstaniu Warszawskim budynek pełnił rolę szpitala. Po wojnie mieściło się tu m.in. przedszkole, a w 1999 jego interesującą ceglaną fasadę otynkowano tworząc obiekt praktycznie bez wyrazu. Na szczęście zachowano poziome pasy okien z oryginalnymi, falującymi kratami. Nad wejściem znajduje się pamiątka z dawnych czasów, medalion z Chrystusem. Obecnie mieści się tu Hostel Tatamka.

Źródło:

Leśniakowska M., Architektura w Warszawie 1918–39, Warszawa 2000.

Przegląd Katolicki. 1871.03.16 R.9 nr 11, Sotkiewicz Antoni Red.; Sotkiewicz Antoni Wyd. Warszawa, Drukarnia Czerwińskiego i Spółki

Przytuleksalezego.pl