Jak Noc Muzeów to tylko na Pradze

Z Nocy Muzeów najmniej rozumiem stanie 3 godziny w kolejce do Muzeum Narodowego lub Zamku Królewskiego, podczas gdy w normalny dzień za kilkanaście złotych można je zwiedzić bez czekania oraz w ciszy i spokoju. Natomiast niczego tak nie polecam jak wypad w tę noc na Pragę. Nie ma tłumów, jest klimat i sporo w ofercie. Najpierw zaliczyliśmy Soho Factory głównie dla wspomnianych wczoraj neonów, ale i kilka innych rzeczy można tu było obejrzeć. Do tego wspaniała poprzemysłowa architektura.

Potem poszliśmy na Lubelską 30/32, gdzie w budynku po dawnej szwalni można było zajrzeć do 13 pracowni artystycznych. W żadnej z nich w końcu nie zrobiłem zdjęcia, ale moją uwagę przykuły te korytarze, czasem trzeba było pokonać takie dwa, trzy, żeby dostać się do kolejnej pracowni.
Po drodze do Konesera przypadkiem trafiliśmy na koncert Propabandy w Oparach Absurdu, muzyka czerpiąca z tradycji bałkańskiej, cygańskiej i słowiańskiej. Zaczarowani zostaliśmy na jedno głębsze.
W Koneserze też zostaliśmy na jedno głębsze…no dobra dwa 😉 Miejsce ze zdjęć poniżej to galeria Dorum Art specjalizująca się w sztuce witrażu. Na ostatnim zdjęciu witrażowy wystrój łazienek.
www.pdf24.org    Send article as PDF   
Pin It

One thought on “Jak Noc Muzeów to tylko na Pradze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *