Kamienica pod Sowami (Massalskich)

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 3.8/5 (4 votes cast)

IMG_3363Adres: ulica Okrzei 26

Data budowy: 1912

Projekt: Henryk Stifelman i Stanisław Weiss

Styl: eklektyzm, secesja

Kamienica powstała dla Witolda Massalskiego, pracownika Dyrekcji Kolei na Pradze. Zaprojektowała ją prawdopodobnie znana spółka architektów, Henryk Stifelman i Stanisław Weiss, choć niektórzy przypisują jej projekt bratu właściciela, Bronisławowi Messalskiemu. Frontowe elewacje zdobiły medaliony z nietoperzami i płaskorzeźby gryfów, ostatnie piętro wieńczyły rzeźby sów z rozpostartymi skrzydłami. Naroże domu zdobi charakterystyczna wysunięta wieża, którą niegdyś wieńczył hełm. Elewacja połyskiwałą i mieniła się obłożona kolorowym klinkierem. Był to jeden z najpiękniejszych domów na Pradze. Na dwóch pierwszych dwóch kondygnacjach mieściły eleganckie mieszkania, na ostatnim – kawalerki. W kamienicy była instalacja gazowa do oświetlenia, której resztki przetrwały do dziś. Była tu również kanalizacja i bieżąca woda, choć maleńkie mieszkanka na ostatnim piętrze nie miały ani łazienek ani toalet.

Witold Messalski urodził się na Syberii, gdzie za udział w powstaniu styczniowym zesłany został jego ojciec, Antoni Stanisław. Ukończył politechnikę w Petersburgu, po czym pracował przy budowie kolei w Samarkandzie. Dorobiwszy się sporego majątku przeniósł się do Warszawy, gdzie zamieszkał najpierw przy Lwowskiej 13.

Przed II wojną światową znajdowała się tu restauracja „U Abrama”, należąca do Abrahama Kronenberga. Właściciel żydowskiego pochodzenia był zastraszany przez nacjonalistycznych bojówkarzy, którzy kilkukrotnie niszczyli mu szyld nad wejściem. Właściciel zmienił więc nazwę lokalu na „U Adolfa”, był to akurat czas przejęcia władzy w Niemczech przez Adolfa Hitlera.

W czasie wojny budynek zbytnio nie ucierpiał, na elewacjach pozostały jednak ślady po seriach z karabinów. Remontu wymagał jedynie dach, znacznie uszkodzony we wrześniu 1939. Kamienicę odziedziczyło rodzeństwo Wandalin Kazimierz i Jadwiga Massalscy. W czasie okupacji nie pobierali czynszu od mieszkańców. Za to w latach PRL obciążeni zostali podatkiem od awzbogacenia wojennego w wysokości 1,8 miliona złotych. Kwota była niemożliwa do spłacenia, dlatego wkrótce Massalscy zrzekli się nieruchomości na rzecz Skarbu Państwa.

Jeszcze w latach 50. XX wieku był to najpiękniejszy dom w okolicy. Dziś budynek jest kompletnie zrujnowany, ale w 2005 r. został wpisany do rejestru zabytków. W 2008 r. nieruchomość po 18 latach starań została odzyskana przez wnuczkę Witolda, Monikę Massalską – Dobrowolską. Urzędnicy konserwatora zabytków wymagają od nowej właścicielki remontów. Po dekoracjach fasady niedługo nie będzie śladu, oficyny są już zupełnie pozbawione tynków. Konstrukcja wymaga wzmocnienia gdyż pękają ściany. Wymiany wymagają wszystkie instalacje: gazowa, elektryczna, kanalizacyjna, wodna i centralnego ogrzewania. Trzeba wymienić okna i położyć nowy dach, gdyż stary przecieka. Do tego dochodzi remont klatek schodowych. Koszt wszystkich tych prac opiewa na sumę 8 milionów złotych. Nowa właścicielka napisała nawet list do prezydent Hanny Gronkiewicz – Waltz. Napisała w nim, że dewastacji budyku winni są jej gospodarze, którzy to powinni ponieść koszty remontu i którzy w dodatku przed 50 lat czerpali z kamienicy zyski. Odpowiedzi nigdy nie otrzymała.

Źródło:

Brykczyński Jan, Stopa Magdalena: Ostańce. Kamienice warszawskie i ich mieszkańcy. Warszawa: Dom Spotkań z Historią, 2011, s. 97-103. ISBN 978-83-62020-18-8.

IMG_3371

Kamienica pod Sowami (Massalskich), 3.8 out of 5 based on 4 ratings
Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *